Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
2 posty 24 komentarze

Bez tabu i "świętych krów"

Andrzej Wienczar - Andrzej Wienczar to jeden z pseudonimów konspiracjnych używanych między 1982-1991. Nowa Polska zaczęła się dla mnie wraz z uchyleniem listów gończych 18 kwietnia 1991 roku. http://www.sw-trojmiasto.pl/16_poszukiwanie.html

Polska państwem policyjnym

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zastanawiałem się długo czy założyć ten blog. (...) Wypowiedzi odnośnie polityki rządu starałem się unikać, bo mierzi mnie i wkurza. Przyszedł jednak moment, że nawarstwiło się kilka spraw które mnie zmusiły do zebrania myśli...

Zastanawiałem się długo czy założyć ten blog. Nie kwapiłem się, bo i czasu mam mało (prowadzę strony internetowe dwóch fundacji + subdomeny i jedną odkłamującą historię, przybliżającą działalność organizacji do której należałem w latach 80'), i sensu za bardzo nie widziałem. Kogo może obchodzić moje zdanie? Aktualne wydarzenia, najczęściej nawiązujące do historii, jeśli już nie wytrzymywałem, kwitowałem krótkimi komentarzami. Bieżącej polityki rządu starałem się nie poruszać, bo mierzi mnie i wkurza. Nie bez powodu nie oglądam TVNu, Polsatu i nie kupuję GW. Przyszedł jednak moment, że nawarstwiło się kilka spraw które mnie zmusiły do zebrania myśli i przedstawienia w jednym miejscu.

Rozwinę tu nieco i przedstawię razem, to co zawarłem ostatnio w kilku komentarzach na facebooku, dotyczące jednego tylko tematu.

To już nie jest sondowanie wytrzymałości społeczeństwa. To jest "dorzynanie watahy".
 

Kilka dni temu aresztowali jednego z przywódców KPNu, Adama Słomke. Człowieka mocno kontrowersyjnego ale odważnego i o jasno skrystalizowanych poglądach. Można się z nimi nie zgadzać, można go nie lubić, ale nie można było godzić się na stosowanie aresztów do uciszania ludzi. W końcu, podobno żyjemy w demokratycznym kraju i nie ma tu znaczenia, że wcale nie w niepodległym. Z relacji znajomych, którzy byli na procesie wiem, że powód aresztowania był tylko represyjny, co wyszło i zostało udowodnione. Mimo tego, potrzebne było poręczenie społeczne, aby Adam został zwolniony z aresztu.

Na Krakowskim Przedmieściu na oczach dziennikarzy pobity został Michał Stróżyk i jeszcze ma się cieszyć, że nie przedstawili mu zarzutów. To jest granda.

W ostatnim czasie Sejm uchwalił ustawę, która umożliwia zbieranie danych o uczniach (od przedszkolaka do maturzysty) w komputerowych bazach danych. Każdy uczeń będzie opisany w nich z imienia i nazwiska, wraz z m.in. informacjami o znajomości języków obcych, przebytych chorobach, a nawet z opinią psychologa! Co więcej autorzy ustawy nie są w stanie jednoznacznie stwierdzić po co te bazy danych będą tworzone.


W nawiązaniu do tego ostatniego.
Wczoraj przeżyłem szok podczas kontroli drogowej. Policjant sprawdzający moje dane przez radiotelefon usłyszał: "Pięć razy siedział. Teraz nic". Policjant dziwnie zesztywniał, ja zbaraniałem. Zrobiłem szybki rachunek sumienia, i ... faktycznie. W latach 81-88 byłem raz tymczasowo aresztowany przez 3 miesiące, odsiadywałem jeden wyrok, dwa razy zamknęli mnie na 48 godzin i ponownie byłem tymczasowo aresztowany przez ... rok i osiem miesięcy (zwolniony w październiku 1988 r., listy gończe wystawiono ponownie po dwóch miesiącach, a sprawę umorzono dopiero w połowie rządów drugiego solidarnościowego premiera, Jana Krzysztofa Bieleckiego, w czerwcu 1991 r (!) ). Zapytałem policjanta jakim cudem, mają informacje, które z mocy prawa powinny być już dawno zatarte (nawet zbrodnia ulega zatarciu po 20 czy 25 latach), bez względu na rodzaj przestępstwa. Odpowiedział, żebym się nie przejmował bo faktycznie moje "błędy młodości" (tak mnie pocieszył - a miał tak na oko ze 30 lat i o stanie wojennym to coś tam pewnie słyszał) już są zatarte, a to co usłyszałem z radia (i kilka osób stojących obok radiowozu z otwartymi oknami , na przystanku) to tylko do ich wewnętrznej informacji, żeby wiedzieli z kim mają do czynienia.

Nie przekonało mnie to, bo choć w innych okolicznościach mogłem z dumą mówić o swoich "błędach młodości" to w radiowozie, widząc tężejące sylwetki policjantów, poczułem się jak wyrzutek społeczeństwa. Można się spodziewać, za kolejne 30 lat, dzisiejszy uczeń, siedząc podczas kontroli drogowej, w policyjnym radiowozie usłyszy z na swój temat z radia: "Pięć razy uciekł z WOS. Dzisiaj nic".

Uruchomieniu bazy z informacjami "wrażliwymi" dotyczącymi przeszłości obywateli nawet sprzed 30 lat, z dostępem dla każdego policjanta, nawet z drogówki, jest nie do przyjęcia.


To jest klasyczne państwo policyjne.

Aresztowanie Klaudiusza Wesołka, człowieka, który jedynie dokumentował zachowanie i arogancję władzy jest na to kolejnym dowodem.  I nie ma tu znaczenia, że zbojkotował orzeczenie sądu, lub nie odwołał się od wyroku, bo w praworządnym państwie, sąd sam z siebie, jeśli poweźmie informację o bezpodstawnie wydanym orzeczeniu, uchyla je z urzędu. O tym, że sopocki sąd wiedział o wątpliwościach świadczy rozmowa z jego rzecznikiem, Przemysławem Banasikiem, zamieszczona na stronach portalu "moje miasto", któremu swoje wątpliwości zgłaszali dziennikarze.


Żądajmy uwolnienia Klaudiusza. Piszmy indywidualnie do Sejmu, Senatu i ministerstwa sprawiedliwości. Bezzwłocznie, bo czas upływa nam szybko, a Klaudiuszowi dłuży się każda minuta.


"Wczoraj Słomka, dzisiaj Klaudiusz, jutro ty". 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Wielkie dzięki za ten wnikliwy komentarz do sprawy Klaudiusza Wesołka.

    pozdrawiam
  • @autor
    Wystąpił Pan z żądaniem wyjaśnienia jakim to cudem te informacje są dostępne dla zwykłego gliniarza z drogówki?
    To jest bezprawie.
  • @Mariovan - wystąpiłam.
    Otrzymałam odpowiedź, że wsio legalne, bo coś tam-coś tam Unia Europejska i owszem, przedawnienia, sprostowania, oczyszczenia, ale z ewidencji nie usuwają i szlus. Nie chce mi się przekopywać mojej dzupli w poszukiwaniu tego pisma. Nie jestem więc w stanie podać "metryczki" aktów prawnych, z których to wynika. W każdym razie np. odcisków palców i zdjęć z kartoteki NIE usuną, bo NIE, nawet jeśli podejrzany okazał się niewinny i wsio tut. O ile jednak mogę zrozumieć przechowywanie odcisków palców i zdjęć (w sumie nigdy nie wiadomo, czy nie trzeba będzie np. identyfikować naszego ciała po "nieznanych sprawcach"), to jednak pozostawianie takich zapisów w kartotekach godzi wg mnie w prawa obywatelskie - No bo jak to tak? Okazało się, że mimo wszystko jestem niewinna a mam figurować jako ta, którą zatrzymano, doprowadzano, 24 i takie tam?!
  • @Rebeliantka
    Dziękuję za wsparcie, ale nie bardzo jest za co dziękować. W komentarzu zabrakło, kluczowego dla całej sprawy, przedstawienia Klaudiusza, jego postawy życiowej. Myślę, że to by wyjaśniło, dlaczego nie odwoływał się od orzeczenia sądu.
  • @Mariovan
    Jeszcze nie wystąpiłem. Sprawa jest świeża. Policjant sugerował, że powinienem interweniować w Wydziale Informatycznym Komendy Wojewódzkiej, bo "ktoś to widocznie u nich wpisał i jest".
    Najważniejszą kwestią jest jednak, samo uruchomienie takiej bazy.
    Trzeba sprawdzić czy mają takie prawo, czy też je nadużywają. Jeśli nadużywają to sprawa wydaje się prosta, jeśli mają takie uprawnienia, to trzeba będzie sporo energii poświęcić aby spróbować to zmienić.

    Przede wszystkim trzeba sprawę nagłośnić, bo myślę, że niewielu Polaków wie o istnieniu takiej bazy i tak szerokim dostępie zwykłych policjantów do informacji "wrażliwych".
  • @bez kropki
    Zgadzam się ze stwierdzeniem, że pozostawianie takich zapisów w kartotekach godzi w prawa obywatelskie. Dlatego tak mnie to wkurzyło i zamierzam zrobić co w mojej mocy, aby spróbować to zmienić. Na początek trzeba sprawę nagłaśnić i pisać pisma do GIODO i Rzecznika Praw Obywatelskich.
    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY